Dlaczego zbudowaliśmy własny model TTS zamiast korzystać z wielojęzycznych platform
Problem z wielojęzycznymi modelami TTS
Większość popularnych platform TTS chwali się obsługą 30, 40, a nawet 50 języków. Brzmi imponująco — dopóki nie przyjrzysz się, jak ten podział wygląda w praktyce.
Jeśli model jest trenowany na danych z kilkudziesięciu języków, to ile danych treningowych przypada na polski? Szacunki mówią o około 2% całości. Reszta to głównie angielski, hiszpański, chiński i inne "duże" języki.
Efekt? Model, który po angielsku brzmi świetnie, po polsku:
- Źle akcentuje — przenosi angielskie wzorce akcentowania na polskie słowa
- Nie odmienia — "w dwa tysiące dziewiętnaście roku" zamiast prawidłowej formy
- Czyta skróty po angielsku — "NATO" z angielską fonetyką, "dr" jako "dee-ar"
- Nie rozumie polskiej interpunkcji — "14.II.2019 r." czytane dosłownie
Nasze podejście: od zera na polskich danych
Zamiast dokładać polski jako kolejny język do wielojęzycznego modelu, podjęliśmy inną decyzję — wytrenowaliśmy model od podstaw na polskich nagraniach lektora.
To oznacza, że 100% danych treningowych to polski. Nie 2%. Nie 5%. Sto procent.
2800+ reguł normalizacji
Sam model to nie wszystko. Zanim tekst trafi do syntezy, przechodzi przez pipeline normalizacji — ponad 2800 reguł zaprojektowanych specjalnie dla polskiego:
- Daty w formacie polskim:
14.II.2019 r.→ "czternastego lutego dwa tysiące dziewiętnastego roku" - Skróty akademickie:
prof. dr hab.→ "profesor doktor habilitowany" - Liczebniki z odmianą:
>4 700→ "ponad cztery tysiące siedemset" - Akronimy:
UNESCOczytane jako słowo,AIliterowane - Jednostki, waluty, numery telefonów, kody pocztowe
650+ mapowań skrótów
Ponad 650 skrótów międzynarodowych zmapowanych na polską fonetykę. Nie tylko polskie "dr", "prof.", "ul." — ale też "CEO", "PhD", "ASAP" i setki innych, które pojawiają się w polskich tekstach.
Dlaczego to ma znaczenie
Audiobook to nie SMS. Słuchacz spędza z nim godziny. Każdy źle odmieniony liczebnik, każdy skrót przeczytany z angielską fonetyką, każda nienaturalna pauza — to moment, w którym słuchacz "wypada" z narracji.
Wielojęzyczne modele często nadmiernie przetwarzają audio — usuwają oddechy, mikropauzy, drobne niedoskonałości. Efekt to "uncanny valley" — głos brzmi technicznie poprawnie, ale nienaturalnie.
My trenujemy na nagraniach prawdziwych lektorów — z ich naturalnymi cechami. Oddech między zdaniami? To nie błąd. To realizm.
Podsumowanie
Jeśli potrzebujesz TTS do polskiego tekstu — audiobooka, podcastu, materiału edukacyjnego — sprawdź, na czym naprawdę jest trenowany model, którego używasz. "Obsługuje polski" i "jest zbudowany dla polskiego" to dwie fundamentalnie różne rzeczy.
ZróbEbooka to drugie podejście. Model wytrenowany od zera. 2800+ reguł normalizacji. 650+ mapowań skrótów. Zero kompromisów na jakości polskiego.
Wypróbuj ZróbEbooka za darmo
300 słów dziennie gratis. Zamień swój tekst w audiobook w minuty.
Zacznij za darmo